sobota, 28 listopada 2015

PO SZYCHCIE NA GRUBIE...POCHWAŁA!

6 Powsinóg: Ala, Gosia, Krzyś, Michał, Kuba i Maciek oraz Nie-Powsinoga- Wiktor, pod opieką p. Magdaleny Łapszyńskiej zwiedziło dzisiaj Zabytkową Kopalnię Węgla Kamiennego GUIDO w Zabrzu. Wrażeń mieliśmy co niemiara!
Przeczytajcie i zobaczcie relację do końca!

Spotkaliśmy się rano na przystanku na Sikorniku. Mimo wczesnej pory (jak na sobotę) miny mieliśmy dziarskie...
 Bez najmniejszych kłopotów zajechaliśmy pod kopalnię...




 Nasza grupa (były z nami jeszcze: SP39 i Gimnazjum Nr 4) została podzielona na dwie mniejsze, otrzymaliśmy kaski (zielony kolor to elektrycy) i pod opieką Pani Przewodniczki zjechaliśmy do kopalni, na poziom 320...
 Przygotowanie do zjazdu na dół...Pełne powagi oczekiwanie na windę... O, przepraszam, nie na windę lecz na SZOLĘ... (Podczas zwiedzania poznaliśmy wiele słów wywodzących się z gwary śląskiej takich jak: gruba, szola, gańba, bolok, glajza, spong, zol...)



Zaraz po wyjściu z windy zobaczyliśmy podwieszonego pod sufitem (stropem) konia i w tym momencie rozpoczęło się prawdziwe zwiedzanie oraz wymiana wielu informacji.


Sygnalizacja dźwiękowa, bardzo ważna jest ilość dzwonków...



Czasami trzeba było się schylić...



 Tutaj Pani Przewodniczka robi z nas : "gryfnych grubiorzy"...



Krzyś sprawdza, co jest cięższe: węgiel, czy skała?
Maciek sprawdza.... Tak naprawdę to WSZYSCY SPRAWDZILIŚMY i zapewniamy: cięższa jest skała!


Czas na przejażdżkę...GUIDOlino


Ale głośno!


A tutaj prezentacja ALPINY-kombajnu chodnikowego. Podobno ostatnio młoda para zrobiła sobie przy nim sesję zdjęciową w strojach weselnych...Nie zazdrościmy prania białej sukni po wyjściu z kopalni. My byliśmy cali umorusani...

Na koniec prawdziwe wagoniki górnicze (GUIDOlino było przeznaczone dla turystów i osób niepełnosprawnych)




Zaraz kończymy szychtę i wyjeżdżamy na powierzchnię...
Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie razem z kolegami z SP39...

A tutaj bonus: przelot dzikich gęsi nad Zabrzem... Te na zdjęciu były już ostatnie, ale wcześniej zobaczyliśmy i usłyszeliśmy ich bardzo dużo! Niesamowity widok!


Dziękujemy Pani Przewodniczce, która pokazała nam kopalnię i tyle wiedzy przekazała w tak interesującej formie..

JESTEM DUMNA z moich Powsinóg i Wiktora, którzy uczestniczyli w dzisiejszej wyprawie :-)
Podczas przejazdów wszyscy zachowywali się wzorowo; podczas zwiedzania również, dodatkowo wprawiając w zdumienie Panią Przewodniczkę poziomem swojej wiedzy. Powsinogi potrafiły odpowiedzieć na każde pytanie i widać było, że słuchają i oglądają wszystko z zainteresowaniem! TAK TRZYMAJCIE, KOCHANI! Pozdrawiam Was serdecznie.
Pani Magda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz