środa, 26 października 2016

SEJMIK WE WROCŁAWIU- część 2

Drugi dzień naszego sejmiku rozpoczęliśmy od samodzielnie zrobionego i zjedzonego śniadanka. Potem trzeba było się spakować, posprzątać pokoje i zejść na ogłoszenie wyników... 
I tutaj ciekawa informacja! W konkursach sprawnościowych bezapelacyjnie najlepsze okazały się nasze dziewczyny! Klaudia Pogonowska zajęła I, a Gosia Lachowicz- II miejsce. Brawo Powsinogi!
Każdy uczestnik sejmiku dostał też jakiś drobiazg na pamiątkę, a cała grupa- pamiątkowy dyplom.






Po emocjach związanych z ogłoszeniem wyników wyruszyliśmy (znowu tramwajem) do HYDROPOLIS, czyli największego w Polsce centrum wiedzy o wodzie. Miejsce to, mimo krótkiego "życiorysu" zdążyło już uzyskać kilka prestiżowych nagród i zebrało wiele pochlebnych opinii.





















 Teraz jeszcze spacer po Wrocławiu...
Kolejna atrakcja: przejazd kolejką, tzw.: "polinką", nad Odrą...




 Widok na Most Grunwaldzki...






 Na koniec, nasza mocna ekipa, uzbrojona w bagaże, przed wrocławskim dworcem

 Koczujemy na dworcu w oczekiwaniu na podstawienie naszego pociągu...
 Towarzyszy nam dworcowy krasnal- Podróżnik :-)

Wyjazd możemy chyba uznać za udany. Pogoda dopisała, humory też. Sporo zobaczyliśmy, trochę się pośmialiśmy, pobyliśmy razem...
Ciekawe dokąd i które Powsinogi wyruszą w przyszłym roku?

poniedziałek, 24 października 2016

ŚWIEŻA RELACJA Z WROCŁAWIA- SZLAKIEM WROCŁAWSKICH KRASNALI :-)- część 1

W tym roku Sejmik Młodzieży SKKT-PTTK odbył się 21-22 października we Wrocławiu, a jego organizatorkami były panie opiekunki SKKT z SP 18 i SP 41.
Naszą szkołę miało reprezentować 9 osób. Niestety dwie dziewczynki: Ala i Julka nie dotarły na sejmik z powodów zdrowotnych. Była więc nas siódemka: Julka, dwie Gosie, Klaudia, Jeremiasz, Dominik i Bartek oraz panie: Zosia i Magda. Oprócz nas byli jeszcze turyści z SP 13, 14, 18 i 39.
Wbrew wcześniejszym obawom pogoda dopisała. Nie padało, choć było dosyć rześko. W sobotę, ku naszej radości, już rano przywitało nas piękne słoneczko.
Ale wróćmy do początku: w tym roku, na odmianę, nie pojechaliśmy autokarem, lecz przemieszczaliśmy się pociągami, tramwajami oraz "polinką", czyli kolejką, która pozwala szybko dostać się na drugi brzeg Odry. 

Po pozostawieniu ciężkich walizek i toreb w schronisku młodzieżowym wyruszyliśmy na spotkanie z Wrocławiem.
Poniżej- czekamy na tramwaj, bo chcemy dostać się do wrocławskiego zoo.


 Czekamy na wejście...
O! Bardzo serdecznie przywitał nas struś. Można powiedzieć, że przybiegł na spotkanie...

 Zmierzamy ku Afrykarium- jednej z największych atrakcji wrocławskiego zoo.

 W środku można spędzić nawet kilka godzin obserwując różne ciekawe zwierzęta...






... lub robiąc sobie fajne zdjęcia (poniżej: zdjęcia przysłane przez Gosię Lachowicz)



Poniżej: Bartek i Jeremiasz wśród pingwinów
 Paniom też podobało się Afrykarium

 Mieliśmy szczęście- trafiliśmy na porę karmienia pingwinów, WRON SIWYCH oraz kotików :-)
 Kangury były już po obiedzie...
 Zoo w jesiennej szacie wyglądało naprawdę pięknie...
 O! Nosorożec również ma obiadek...
 Chyba ktoś mu chce coś podjeść



 Uwaga! W górę patrz! Dobrze jest być takim sobie leniwcem...
 U góry fragment "odrarium"- fajne miejsce, gdzie można robić doświadczenia...

Następnym punktem programu był spacer po Wrocławiu szlakiem krasnali...
 Powyżej... spory ścisk. Wszyscy chcą zobaczyć krasnala, od którego wszystko się zaczęło...
Poniżej- nasza grupa przy ulicy Świdnickiej

 Idziemy na rynek...

No i słynne krasnale, z których każdy ma swoją historię.


 Niektóre krasnalki zostały, przez dobrych ludzi, ubrane- żeby nie zmarzły.






Po spacerze i zjedzeniu obiadu wróciliśmy do schroniska, gdzie odbyły się wieczorne konkursy: literacki i rysunkowy- związane z tematyka wrocławskich krasnali oraz 4 konkursy sprawnościowe.



Tak minął nam pierwszy dzień sejmiku. Jeszcze tylko samodzielnie robiona kolacja, mycie się i do łóżka...
Co robiliśmy drugiego dnia dowiecie się niebawem ...