poniedziałek, 30 marca 2015

POWSINOGI FEDRUJĄ...

Wszystkie czwarte klasy, w tym aż 22 członków naszego koła wróciło właśnie z Wieliczki i Krakowa... Było ciekawie! Pogoda, jak przystało na koniec marca, nie rozpieszczała nas zbytnio. Na Rynku w Krakowie nieźle nas podlało i zawiało, ale wcześniej zwiedzaliśmy Kopalnię Soli "Wieliczka".
Tak na marginesie: w 1978 r. Kopalnia Soli w Wieliczce została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO wśród pierwszych 12 obiektów z całego świata.
Dodajmy także, że tym razem nie było to takie zwykłe zwiedzanie. Przebrani w prawdziwe stroje górnicze, podpisawszy się na liście obecności, wyposażeni w potrzebny sprzęt zjechaliśmy do kopalni, gdzie każdemu przydzielono odpowiedzialną funkcję. Byli wśród nas "mapowi", "cieśle", "tragarze", "kruszaki"... Przez ponad 2 godziny przemierzaliśmy tzw "Trasę Górniczą", wykonując różne zadania. A na końcu zdobyliśmy imienne certyfikaty... Zobaczcie:
Po przyjeździe, zmierzamy w stronę kopalni...
 Sandra już prawie gotowa do pracy...
 Krótkie szkolenie "załogi" poświęcone zasadom bezpieczeństwa w kopalni...
 Zaraz zjedziemy na dół, "na szychtę"...
 Całą trasa oświetlona była jedynie światłem naszych "czołówek"
 Cieśle przy pracy... odpiłowany przez nich kawałek wzięliśmy na pamiątkę...
 Kolejne zadania... Julka mierzy wysokość...
 W komorze o nazwie "Gospoda" dowiadujemy się, co jadali i pili górnicy...

 "Kruszaki" w akcji... Każdy mógł sobie zabrać na pamiątkę rozkruszone bryłki soli (niektórzy zabrali chyba po kilka kilogramów!)


 Na zdjęciu jest tylko część Powsinóg, gdyż w kopalni byliśmy podzieleni na cztery grupy. Tutaj... Powsinogi z grupy Pani Magdy...
 Jeszcze chwila na wpisy do pamiątkowej księgi, Pan Przewodnik wręczył nam certyfikaty i nastąpił wyjazd na powierzchnię...


Przed kopalnią spotkaliśmy się z innymi grupami...


Jak już wspominaliśmy, w drugiej części wycieczki udaliśmy się do Krakowa, gdzie zjedliśmy obiad i odwiedziliśmy Jarmark Wielkanocny na Rynku.
Powsinogi znów zdobywają punkty do swoich książeczek Turysty- Przyrodnika.
Chyba można nam pozazdrościć tej przygody...



sobota, 21 marca 2015

SŁONECZNA "MARZANNA 2015"

Jesteśmy już po VI rajdzie "MARZANNA 2015". 
Ufff! Wbrew wcześniejszym prognozom pogoda dopisała.
Już rano powitało nas piękne słoneczko,...


które towarzyszyło nam przez cały dzień...

Trasa dzisiejszego rajdu to: Gliwice-Łabędy- Ligota Łabędzka (Szlakiem Ziemi Gliwickiej)- Jezioro Dzierżno Duże ( inaczej: Jezioro Rzeczyckie)- Ligota Łabędzka- Gliwice-Łabędy.

Początek rajdu, Gliwice-Łabędy

Piękne marzanny przygotowali: Gosia i Kuba...

Na starcie...

Gosia dzielnie niosła naszą Marzankę...
 Kuba też... (w międzyczasie pomagała ją nieść Ala)
Kościół Matki Bożej Wniebowziętej w Łabędach:

Sandra i Julka z nieodłączną komórką...
Wędrujemy aleją starych drzew... Jakich?


 Prezentacja marzann z poszczególnych szkół

 A teraz trzeba było je spalić, żeby zima odeszła na dobre...
Tyle zostało z biednych kukieł i ... zimy...

 Opiekunowie grup z poszczególnych szkół razem...
Nieźle wiało...
 Malownicza dziewanna wzbudzała zainteresowanie uczestników.Każdy chciał pogłaskać włochate liście
Po drodze minęliśmy kilka stadek saren...

 Postój nad jeziorem...


 Gosiu! Nie niszcz tej książki!
 Wręczenie dyplomów za marzanny

II miejsce dla Powsinóg! Brawo!
Nasza grupa nad jeziorem...
 Pora wracać...

 Meta naszego rajdu... 

Do zobaczenia wkrótce :-)